"Skruszony" Daniel Martyniuk publikuje przeprosiny dla byłej dziewczyny i jej rodziców: "Przepraszam za dokuczliwe słowa"

Jeszcze tydzień temu 31-latek twierdził, że rodzina Faustyny to "banda oszustów, którzy kupili sobie dyplomy i wstrzykują ludziom benzynę w usta".

"Skruszony" Daniel Martyniuk publikuje przeprosiny dla byłej dziewczyny i jej rodziców: "Przepraszam za dokuczliwe słowa"
Daniel Martyniuk publikuje przeprosiny (Instagram)



Od niemal dwóch lat jesteśmy świadkami dynamicznego rozwoju "kariery" Daniela Martyniuka. Syn "króla disco polo" rozpoczął 2019 rok z przytupem, kiedy w sylwestra nie chciał wpuścić do domu ciężarnej żony. Potem było coraz ciekawiej. Wyzywał Ewelinę publicznie od nimfomanek i twierdził, że teściowa wymusiła na nim groźbami ślub z blondynką z Russocic.

Następnie Daniel wpadł w ciąg imprez, w trakcie którego uciekał z kwarantanny, awanturował się publicznie, a nawet trafił do aresztu.

Kiedy odkrył, jaki zasięg mają jego wpisy w mediach społecznościowych, zaczął nagrywać też filmiki, w których m.in. "pozdrawiał" Kamila Bednarka środkowym palcem oraz szkalował hotel, w którym nigdy nie był.

Ostatecznie właściciele hotelu dowiedli, że słowa Daniela nie miały nic wspólnego z prawdą i postraszyli go pozwem, w wyniku czego skruszony 31-latek zamieścił przeprosiny i przyznał, że to nieprawda, iż "piwo jest tam skiśnięte, łóżka przeżerają mole i w ogóle nie warto tam być".

Lista osób które poczuły się obrażone słowami i zachowaniem Daniela jest jednak znacznie dłuższa.

Są na niej m.in. jego była dziewczyna Faustyna i jej rodzice, lekarze. W trakcie jednej z ostatnich podróży pociągiem Daniel twierdził, że to "banda oszustów, którzy kupili sobie dyplomy i wstrzykują ludziom benzynę w usta".

Teraz na jego InstaStories ukazały się przeprosiny.

Najmocniej przepraszam Faustynę oraz lekarzy Marenę i Łukasza (...) za dokuczliwe słowa wypowiedziane w sposób publiczny - kaja się młody Martyniuk.

Przypomnijmy, że na 21. września zaplanowana jest pierwsza rozprawa rozwodowa Daniela i Eweliny, a patocelebryta obawia się ponoć, że sąd orzeknie o jego winie za rozpad małżeństwa. Być może więc próbuje naprędce zatrzeć złe wrażenie po tym, co wyprawiał w ostatnich miesiącach. A może po prostu boi się kolejnych spraw sądowych o zniesławienie...

Myślicie, że powinien opublikować też przeprosiny dla żony nazwanej nimfomanką i teściowej oskarżanej o to, że mu groziła?

Daniel Martyniuk znowu przeprasza (Instagram)

Pudelek.pl